Orkan wie jak utrudnić drogę Mikołajowi ale mam nadzieję, że do Was dotarł i mały drobiazg w skarpecie bądź pod poduszką zostawił. W domu z okazji Mikołajek wprowadzam coraz śmielej świąteczne akcenty jednak w tym roku w stonowanych barwach, wiatr wyraźnie ze Skandynawii więc jej powiew czuć i w naszym mieszkaniu. Pojawiły się norweskie świeczniki ( choć nie mogę dostać długich świec, o tak małej średnicy) retro drewniane kopyta i stary wieszak w duecie z bombkami. Natomiast największa zmiana to stół z nowymi krzesłami:) Żyrandol też powoli stroi się i szykuje do Świąt,a na nim gwiezdny pył i białe pompony a później dużo pachnących gałązek świerku. Muzyka, dobry film, smaczny obiad i aromatyczny zapach świec to mój przepis na ten wietrzny weekend. Życzę skarpet pełnych niespodzianek:)
"Nie dam się w ramy cudzych zasad wziąć
Niepodległa myśl z żelbetonu tors
Z poszczególnych chwil chcę uczynić majstersztyk
Jestem całkiem jak elektronów z fotonami miks"
Męskie granie. Jutro jest dziś:
