I kiedy te wakacje minęły? Jutro już 1 września, na ulicach gwarno, w sklepach tłoczno, życie przyspiesza i już w powietrzu zapach jesieni. Coraz częściej zdarza mi się być otulona kocem bo wieczory są coraz chłodniejsze. Organizm też odczuwa nadciągające zmiany i coraz wcześniej chodzę spać. Sypialnia też trochę się zmienia ale nadal postawiłam na len w oknie teraz biały i szary. Pojawiły się poduchy, które kupiłam już dawno ale z braku czasu dopiero teraz je ubrałam. Jedno pozostaje niezmienne ulubiony sposób na relaks: kawa i gazeta w tym jedna z ulubionych: Moje Mieszkanie. Życzę Wam leniwej niedzieli.
Z pozdrowieniami,
AnnaFerrero
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą len. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą len. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 31 sierpnia 2014
poniedziałek, 12 maja 2014
Len
Kocham len i dzisiaj we mnie wstąpiło lniane szaleństwo pozmieniałam zasłony i kuchnia wydaje się nieco inna...wiosenna i jaśniejsza. Niektóre osoby mają w swoich domach przez 20 lat wszystko na tym samym miejscu a w naszym domu niektóre rzeczy, dekoracje, zasłony zmieniają swoje miejsce co kilka tygodni a czasami nawet dni. Dziś miałam taki dzień, że od rana chodziły mi po głowie drobne zmiany i jak to ja jest pomysł i jest realizacja! Zatęskniłam za białym lnem więc przeszukałam swoje zasoby i tak powstała nowa okienna aranżacja. Marzę jeszcze o lnianych poduchach w kolorze szarym, byłyby idealne do pokoju. Ach jak ten len jest wdzięcznym materiałem... Poniżej kilka zdjęć bo nie LENiłam się.
Z pozdrowieniami...
Z pozdrowieniami...
poniedziałek, 5 sierpnia 2013
Okna otulone lnem...
Upały nie odpuszczają, szczęśliwi Ci co są nad morzem... Ja póki co jestem w mieście i upalne dni zaczynam źle znosić. Jestem zmęczona, boli mnie głowa i najchętniej spędzałabym mnóstwo czasu pod prysznicem. Zresztą tak robię letnie kąpiele kilka razy dziennie przynoszą lekkie ochłodzenie. Postanowiłam też odpowiednio ubrać okna, otuliłam je lnem i bawełną, aby nadgorliwe promienie słońca nie wkradały się do domu...niestety i tak jest ciepło ale chociaż dla oka przyjemnie. Uwielbiam len ostatnio namiętnie poszukuję lnianych dodatków, szkoda tylko, że ceny są tak wysokie. No cóż piękno czasami kosztuje. W kuchni postanowiłam stworzyć romantyczny, trochę tajemniczy wystrój okna gdzie len z bawełną tworzą, jak dla mnie, uroczy duet. Opadająca zasłona na parapet i blat i szare chwosty.... zawsze to coś innego ...poniżej kilka pstryków...
Pozdrawiam Was...
Pozdrawiam Was...
Subskrybuj:
Posty (Atom)